Ukończyłem kolejnego mutka do mojej kolekcji. Jako, że ostatnio interesuję się odlewaniem z żywicy i nawet znalazłem fajny sklep w okolicy z tego typu materiałami, postanowiłem uczynić go moim królikiem doświadczalnym. Spróbuję wykonać formę i odlać ten model. Specjalnie w tym celu figurkę wykonałem z dwóch części by łatwiej było wykonać formę. Coś mi mówi, że czeka mnie wiele prób i błędów. Życzcie mi powodzenia.

Filed under:
Bez kategorii
Dzisiaj prezentuję prawie ukończoną figurkę championa wojowników chaosu (pozostała podstawka). Obie głowy zostały wykonane przeze mnie + lekka konwersja topora. Przy okazji wspomnieć należy o fatalnej jakości odlewu figurki niby Citadel „Finest”. Pełno dziur, bąblów, ogromne nadlewki. Ogólnie bardzo zniechęciło mnie to do produktów z tej półki. Podstawka figurki została ucięta bowiem nie mam aktualnie statywu i fotkę robiłem z aparatem położonym na książce. Zapraszam do dzielenia się uwagami.

Być może ostatnią rzeczą, jaką zobaczysz, będzie brudna, zardzewiała maczeta przecinająca twoje flaki. Być może ostatnim dźwiękiem, jaki usłyszysz, będzie szalony ryk wojownika, który poluje na twoją głowę. Chcesz znać jego racje? To racja pieniądza i siły. Bo to właśnie on w ostatecznym rozrachunku zdecyduje, czy zapłaciłeś wystarczająco dużo, by zostawić cię przy życiu. Módl się, by nie spotkać Gladiatora na swojej drodze.
Tym razem model nad którym pracowałem od jakiegoś czasu i w końcu powstał. Przedstawiam Wam Gladiatora z Hegemonii.

Aktualnie rzeźbię gladiatora do Hegemonii i w końcu musiałem zabrać się za wykonanie maczet. Znalazłem bardzo łatwy sposób na wykonanie tych broni i chciałbym się nim z wami podzielić.
Read the rest of this entry
Po zawirowaniach związanych z nową pracą i przeprowadzką do Londynu w końcu udało mi się znaleźć czas na rzeźbienie. Na rozgrzewkę zrobiłem kolejnego mutka. Robota szła opornie po przerwie w dłubaniu ale w końcu skurczybyk powstał. Zamieszczam gotowego greena. Udało mi się również zaopatrzyć w 40 cali green stuffu i nowy zestaw narzędzi do dłubania w wosku (świetnie się nadają do figurek). Nie przypuszczałem, że to wszystko jest tańsze w Anglii.
Pozdrawiam!
After the confusions conntected with a new job and moving to London, I have finally found some time to sculpture. For a start I have made another mutant. The work was difficult after the break in tinkering but mutant finally came into being. I’m putting the ready green. I succeeded in equipping myself in 40 inches of green stuff and new tinker-device set which enables to sculpture in wax (they’re splendid for sculptures). I’ve never realized that nearly everything is cheaper in England.
Cheers!

Miło mi zaprezentować trzy kolejne koncepty mojego autorstwa do NS Tactics. Jak wspominałem w ostatnim poście, tym razem są to gangerzy. Jeden z nich został zakwalifikowany do rzeźbienia i w tej chwili dopracowujemy plecki.
I tutaj pytanie do was: jak myślicie, który koncept pójdzie pod dłuto? Zapraszam do zamieszczania swoich typów w komentarzach. Bardzo ciekawe czy gust twórców gry pokrywa się z oczekiwaniami graczy.



Ostatnio Adrian Tyrakowski poprosił mnie o namalowanie konceptu punka. Jak się okazuje, Portal po pojawieniu się mojego ostatniego modelu Black Angela doszedł do wniosku, że model jest git (nie biorąc pod uwagę poziomu jego wykonania a charakter figurki) i można by mnie wypróbować w roli twórcy konceptów. Troszkę opornie ale się zgodziłem. W końcu to nie jest mój konik. Efekty okazał się zadowalający. Z trzech pierwszych konceptów wybraliśmy punka „Highwaymena” i dopracowaliśmy go. Prawdopodobnie następny wyprodukowany punk tak właśnie będzie wyglądał (ostatni obrazek).
-
-
-
-
Następny na kolejce będzie nowy ganger.
Hell yeah! Pierwszy i chyba najlepszy jak do tej pory model Balck Angela. Wierzcie mi, że fotki niestety nie oddają natury tego gościa. Pomimo wielu, jak zwykle niedociągnięć ten koleś ma charakter, paskudny charakter. Jednak by go dostrzec trzeba zajrzeć mu w oczy z bliska. Póki co jestem z siebie bardzo zadowolony – co nie oznacza, że nie widzę ile pracy przede mną by osiągnąć poziom przyzwoitej rzeźby . Praca nad modelem sprawiła mi ogromną frajdę a to w końcu najważniejsze… Na Molocha, ale z niego skurczybyk!!!

Gotowy model, który był rzeźbiony równocześnie z poprzednim panczurem. Zapraszam do komentowania.

Model gotowy do malowania. Straszny skurczysyn z niego wyszedł!

Read the rest of this entry